The Prodigy: W Rosji czują się postrzegani jako dość szaleni.

Siódmy album brytyjskiego elektronicznego trio The Prodigy zostanie częściowo nagrany w Rosji, lider grupy Liam Howlett obiecał  to”Fontance”. O „dzikiej” atmosferze w Rosji, występach w wiejskich klubach i o „oldschoolowym brzmieniu” nowego albumu – czytamy w naszym wywiadzie.

Jedna z najbardziej autorytatywnych grup naszych czasów, The Prodigy, przygotowuje się na wycieczkę po Rosji. Brytyjskie trio wystąpi w Sankt Petersburgu 18 marca. Lider The Prodigy Liam Howlett krótko opowiedział Fontance o „wyjątkowej, dzikiej atmosferze” w naszym kraju i podał szczegóły dotyczące nowego albumu. Niewiarygodne, choć jest to fakt: nowy album The Prodigy zostanie częściowo nagrany w Rosji i zostanie wydany po zakończeniu trasy.

 

– Liam, The Prodigy jest jednym z niewielu znanych zespołów, które często występują w Rosji. Nie tylko w stolicach, ale także na prowincji. Moi przyjaciele poszli na twój koncert w Woroniecku. Wiejskie kluby również będą czekać na Wasz przyjazd?

– Oczywiście, czekaj! Chcemy grać wszędzie, jeśli ludzie naprawdę na nas czekają. Rzeczywiście za każdym razem przybywając do twojego kraju staramy się odwiedzać nowe miasta.

– Fani mają nadzieję na specjalne wydanie The Prodigy w Rosji. Czy to możliwe? Chociażby publikacja nagrania na żywo podczas trasy koncertowej?

– Zawsze staraliśmy się nie planować własnej przyszłości. Nadal lubimy odkładać takie pytania, dopóki nie pojawią się spontaniczne pomysły. O wiele bardziej interesujące niż życie na przejrzystym skrypcie! Oczywiście, znamy wszystkie teledyski z Rosji z motywów naszych tras koncertowych. Naprawdę podoba nam się, jak oddają one energię naszych koncertów. Prawdopodobnie tym razem nagramy jeszcze kilka utworów na wideo z naszych koncertów. Zajmiemy się nimi, gdy po zakończeniu trasy zamkniemy się w studio, aby ukończyć nowy album. Być może zrobimy także pełny teledysk po tej rosyjskiej trasie koncertowej.

 

– Czeka nas jakaś niespodzianka podczas tej wizyty? I co cię przestaje Cię zadziwiać w Rosji?

– Naprawdę lubimy grać w Rosji właśnie dlatego, że tutaj czujesz się dość dziko. Tutaj ludzie są w stanie uwolnić swoją dziką energię. Wymaga to od nas więcej od nas niż od innych. Chociaż, oczywiście, każdy kraj ma swoją własną charakterystykę, a ludzie na koncertach nieco różnią się w swojej reakcji i zachowaniu.

– Co możesz nam powiedzieć o swojej tajnej pracy nad nowym albumem? Na jakim etapie wykonania jest on dzisiaj, biorąc pod uwagę fakt, że zazwyczaj wydajecie albumy co 5-7 lat?

– Ha! Nie mogę o tym tak dużo mówić, ale będzie to prawdziwy oldschool! Część prac studyjnych jest prawie ukończona. Pozostaje nam nagrać kilka partii wokalnych. Postaramy się to zrobić w Rosji podczas trasy.

Niestety, zawsze są pewne rzeczy, które opóźniają realizację niektórych planów. Nadchodzący album rodził się znacznie szybciej niż poprzednie trzy. Mogę powiedzieć, że nowy album zostanie wydany na 100% w 2018 roku. Przygotowaliśmy już dwa single poprzedzające album. Ale nie będziemy ich ujawniać, zanim całkowicie ukończymy pracę nad albumem.

– Przy okazji porozmawiajmy o singlach, które kolekcjonerzy tak bardzo cenią. Wydanie album w 2015 roku, The Day Is My Enemy, odmówiłeś wydawanie płyt na winylach. Okazuje się, że dziś winyl przegrał w starciu z powszechną cyfryzacją?

– Winyl nie może przegrać!Prawdopodobnie pominięcie w 2015 roku jest częściowo z winy naszych partnerów.Lubimy tworzyć muzykę na winylu.Jesteśmy w końcu wywodzimy się z tych czasów.Wszystkie nasze nowe nagrania zostaną opublikowane na winylu.Ogólnie muzyka powinna być dostępna we wszystkich możliwych formatach.Myślę, że także nawet na już zapomnianych kasetach (ostatnie wydanie The Prodigy zostało opublikowane, w tym na kasetach i rozprowadzane przez stronę grupy – Przypisał redaktor).

– Nie lubisz robić coverów dla innych utworów. A jednak kogo wskazałbyś jako godnego przeróbki od The Prodigy?

– Wydaje się, że nie wszyscy wiedzą, że w 1997 roku na albumie The Fat Of The Land zrobiliśmy naszą wersję piosenki Fuel My Fire z amerykańskiego zespołu punkowego L7. I graliśmy go na żywo. Potem nagraliśmy swoją wersję Ghost Town w brytyjskiej grupie ska The Specials. I coś jeszcze. Ale to tylko moja ulubiona muzyka. Ogólnie rzecz biorąc, myślę, że warto nagrywać covery, jeśli naprawdę potrafisz wnieść coś nowego do oryginału. Tak naprawdę nie lubię przerabiać innych utworów..

– Jakiej muzyki słuchasz teraz?

– Och! Teraz odpaliłem muzykę do starych włoskich filmów. Ścieżki dźwiękowe włoskich horrorów z lat 70.

– Ciągle zaskakujesz nowymi nazwiskami uczestników swojej pracy w studio. Z kim z muzyków chciałbyś nagrywać?

„Miej cierpliwość!” Poczekaj chwilę, a zobaczysz wszystko sam. Wspomniałem trochę wcześniej. Na naszym nowym albumie jedna osoba zostanie zauważona. I myślę, że wynik po prostu rozwali Wam Wasze głowy.

– Wiadomo, że zbierasz syntezatory. Który został zakupiony jako ostatni i co jest najczęściej używane w pracy?

– To bardzo fanatyczne i osobiste pytanie, ale z chęcią odpowiem. Mam jednego przyjaciela, który pomaga mi w syntezatorach. Robi dla mnie całkiem fajne, małe elektroniczne skrzynie. Nie ma nikogo takiego innego! Ogólnie rzecz biorąc, w moim domowym studiu, istnieje wiele różnych dobrych starych syntezatorów, których używam od czasu do czasu. Ale ostatnio, chociaż nie lubię prostych urządzeń masowych, kupiłem tanią klawiaturę za jedyne 90 dolców. Jakoś udało jej się przypadkowo zintegrować z ogólnym łańcuchem mojego sprzętu elektronicznego i teraz wszystko brzmi kompletnie szalenie! A ta prosta rzecz w tej chwili jest moją ulubioną w studio. Wkrótce zrozumiesz, dlaczego.

Nikołaj Nielubin, specjalnie dla Fontanka.ru

źródło: fontanka.ru


Post Author: Longman